This is an archive copy of wikilivres.ca as of 18 February 2017 (from the WikiTeam dump). The original site is closed.

Ballada o bezrobotnym strachu

Free texts and images.
Jump to navigation Jump to search

Ballada o bezrobotnym strachu • written by Krzysztof Kamil Baczyński
Ballada o bezrobotnym strachu
written by Krzysztof Kamil Baczyński
Ballada o bezrobotnym strachu: Information and licence


Kiedy syci jak bąki brzęcząc odpływają na snach,
a łóżka kipiące pościelą wpływają na wieczorne niebo,
wzdłuż ulic chodzi głodny bezrobotny strach
kładąc przy drodze głowy zabitych kamratów
jak czarne bochny chleba.
Za oknami urasta szum drzew ścinanych deszczem,
a ulice wolno do rzeki spływają.
Nie chodź, strachu, dni ubiegłych pieścić,
bo oto noc ostatnia - kulawa kica przez gwiazdy jak zając,
bo oto głód, a syci odpływają na snach,
Trzeźwość gasi lęk, bolą się tylko głodni i poeci
i czasem tylko w niespokojnych łzach
wywołują cię w lustrze małe, trwożne dzieci.
Widziałem dziś wieczorem:
wiatr kominy wydłużał w błękitne flety,
widziałem dziś wieczorem: wychodził z zaułka strach
na palcach z białego wosku, pod oknem umarłej kobiety
długie serenady grał.
Potem za palcem ogłuchłym echo przygwoździł, dogonił
i przez żałobne firanki szyb widziałem, gdy długo
bił w martwą twarz księżyca wielką dłonią
jak płaską, hebanową maczugą.
Syci odpływają. W ten wieczór funebrycznie wydęty
wszystkie spojrzenia przeklęte,
nie ma oczu dzieci.
Widziałem dziś wieczorem: w kanałach miejskich,
gdzie topielcze koty o wyblakłej sierści,
rękami czarnymi jak smutek
szukał własnej śmierci.

29.IX.40 r.



Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 81 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top