This is an archive copy of wikilivres.ca as of 18 February 2017 (from the WikiTeam dump). The original site is closed.

Bruxelles

Free texts and images.
Jump to navigation Jump to search

Bruxelles • Wiersz • written by Konstanty Ildefons Gałczyński
Bruxelles
Wiersz
written by Konstanty Ildefons Gałczyński



DLA MARUTY.
(24-ty luty.)
Potem buty.
I nuty. Psiakrew, czemum nie uciekł?
Bo tu znów przy Marucie.
Uciekł, uciekł, jak jeleń!

Bo tu znów laisser faire,
rue Meyerbeer,
złoty piasek i zieleń.

Myślałem: pójdę sobie,
businessman - anarchista,
ale jak, jak to zrobię,
gdy taka przeźroczysta;

kiedy taka życzliwa:
i przyszyje, i poda,
i lokami potrząśnie,
a ty myślisz, że woda;

że to woda, wiatr, wyspa,
tataraki i mięta,
i ważki, i te blaski,
i zieleń, i źrebięta.

A to wszystko Maruta,
bardzo, bardzo niczego:
i głęboko, i słodko,
i blisko, i daleko.

Lecz to tak jak z tą zorzą,
co lśni na szerokościach,
bo popróbuj, bo dotknij:
rozejdzie się po kościach;

błyśnie, trzaśnie, przeminie,
włosy, palce wyzłoci,
sam zostaniesz, kochanie,
przed lustrem samotności;

i znów twarz, lecz nie własna,
tylko tamta, kochana,
te usta jak przepiórka
i te włosy jak manna;

i ten brzuch jak oaza,
i z palm nogi, i z miedzi,
a jam tylko jak ptak się
w twoich liściach umieścił;

w twoich liściach zagmatwał,
prysnął po liściu trylem -
bo ja tylko przelotem,
bo ja tylko furkotem -

Palmo złoto-zielona
studnio srebrna, natchniona,

pozwól,
pozwól mi jeszcze chwilę.


(1946)

Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 72 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top