This is an archive copy of wikilivres.ca as of 18 February 2017 (from the WikiTeam dump). The original site is closed.

Noc wiary

Free texts and images.
Jump to navigation Jump to search

Noc wiary • Wiersz • written by Krzysztof Kamil Baczyński
Noc wiary
Wiersz
written by Krzysztof Kamil Baczyński
Noc wiary: Information and licence


Sny są mocne jak wiara.
U drzwi kolumny ognia.
Noc powstaje w pożarach,
zmartwychwstanie i zbrodnia.

Ręce jak żuki węgli
popieleją u okien.
Wiatry czarną posokę
i gwiazdy sypią w głąb.

Wirują groźne koła.
Iskier bicz archanielski
stoi u drzwi i woła
lawiną krętych trąb.

Ludzie u szyb zastygli w grozie,
ręce łamią, widzą planet noże,
co prują nieboskłony. Rzeczy rój do góry
unoszonych i drzewa lecące jak ptaki,
widzą konie biegnące przez wydęte chmury
i w oczy ołowiane, od snu nieprzytomne
wołanie, głos żelazny bije: "Wróćcie do mnie".
I nie widzą, że płomień zstępuje na głowy
i włosy im porywa, przeaniela głosy,
i czują, jak na dłoniach ciepłe krople rosy
osiadają, nie wiedząc, że to pada krew.

A nam u hełmów róża
i krzyż jak ognia ćwiek,
co czoło przeobraża,
nam, wyrzeźbionym w głazach,
jak gorejący krzew.

W kaskadach gwiazd żelaznych,
w lejach, co w górę rwą,
z kamieniem u tych rąk
w niedostrzegalne gwiazdy.

O, gdzie te noce krwawe,
gdy drzewo nieba gra
jak organ srebrnej lawy
nieutulonym w snach?

Świt nadchodzi, dzień biały,
Nieutulonym w ziemi
cieśle wznoszą dom mały
w kołysce ciepłych cieni.

I pył jak co dzień pada,
i wiatr, i drzew muzyka,
płacz i powszednia zdrada,
strop nieba co zamyka.
Przechodzą w pyle dróg
ludzie, co zapomnieli
tę noc. A nieprzytomne
oczy ziemią spętane
słychać, gdy prosi Bóg,
woła: "Powróćcie do mnie,
w me serce obiecane".

dn. 28 czerwca 42 r.



Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 81 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top