This is an archive copy of wikilivres.ca as of 18 February 2017 (from the WikiTeam dump). The original site is closed.
Sam (Baczyński)
W pokoju zabitym odległością ze wszech stron
słyszę pustką strzelają pociągi w wiaduktach.
Szeleszczą
dłońmi z szorstkiego sukna
wiatry zamknięte w jałowych milczeniach.
Dalej wieczór zapadły jak nasyp.
Każdym krokiem zmierzchu zostaję odległej
słyszę: najniepotrzebniej
biegnie pies przez nadbrzeżny piasek.
Niedaleko ludzie wplątani w odmienność.
Sprzęty: każdy jak wroga obcość.
Słychać podwórza rozsypane w śmiech chłopców.
Niedaleko:
lato szybuje z kwiatów - bąkiem.
Codzienność która już nie chce ostrzegać i ostrzec
patrzę: dokoła ludzie chodzą - pająki -
- po niewidzialnych niciach swojej odwagi najprostszej.
sierpień 39 r.
| Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 81 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh |