This is an archive copy of wikilivres.ca as of 18 February 2017 (from the WikiTeam dump). The original site is closed.

Erotyki (Pawlikowska-Jasnorzewska)

Free texts and images.
Jump to navigation Jump to search


I

Ustom skrzydła rosną w nocy...
Przyleciały dziś nad ranem,
jak czerwony kwiat geranium,
który wietr przez okno wnosi...
W śnie,
gdzie Bliscy, Nieznajomi
Zmarli, zimną tchnący dalą,
w jakichś scenach i naradach
grafomański wiodą dialog -
usta twoje były Życiem,
bardziej Życiem, niźli jawa!
Świt jaśnieje,
okno wschodzi,
miasto diadem z szyb nakłada...
Pocałunek jeszcze żyje,
choć był tylko snów zdobyczą,
moje usta z nim się liczą...


II

Przełożono na muzykę światło Wegi...
Był to jakby Szymanowski,
zaświatowo dziki...
Miłość nasza, gwiazda nasza już odbiegła,
w niebios manowce
o miliony lat muzyki
czy światła,
w Mlecznej Drogi zaszyła się atlas,

zdążyła się już oprzeć o Kosmosu brzegi...
Ach, kiedy to było!
Zagrajcie najpierw gwiazdy,
a potem
naszą miłość...

III

Ten, który mienie swoje gwiaździste roztrwania
Na płaszcze róż czerwonych, lilij białosinych,
Ten mnie ozdobił w chwili naszego spotkania
W rumieniec — ciebie w bladość — i wiedział, co czyni.

Bo czym są ludzkie stroje w tak istotnej chwili,
czym wzniosłe przemówienia, otwarte ramiona?
Ważne — tylko te barwy zdjęte z róż i lilij,
Dla tych, których jedynie krew może przekonać.

 

IV

Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen — zjednywa ciszę.

Gdzieś to czytałam albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen — na bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"...


V

I cóż, że serce twoje drży
Przez niego przyśpieszonym tętnem,
I cóż, że rady sobie nie da?

Światu to równie obojętne,
Jak drżenie serc mietlicy drżączki
(Najzwyczajniejszej briza media).

Gdy roztrzęsiona zgrzyta w wichrze
Sercem najmniejszem i najlichszem...


VI

Dziś jesteś mi, o ziemio, niewielka i miła,
Gdyż przez miłość urosłam tej nocy niezmiernie,
Aż czuję ruch twój, obrót i twoją okrągłość,
Gdy na bok skręca gwiazda, która w oknie lśniła,
I nisko, za ogrodem, złotym błyska cierniem...

Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 80 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top